test:fest 2019 – podsumowanie

13 kwietnia 2019 | Konferencje i meetupy

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy 🙂 W ostatnim wpisie opowiadałam o swoim wystąpieniu na katowickim Quality Meetup, więc teraz czas na recenzję Test:fest – bez wątpienia jednego z bardziej rozpoznawalnych testerskich wydarzeń w Polsce.

Test:fest organizowany jest we Wrocławiu. A ja we Wrocławiu nie mieszkam, więc wybrałam się tam już dzień wcześniej. Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że pracodawca opłaca mi przejazd i hotel, więc mogłam sobie pozwolić na takie szaleństwo, tym większe, że zatrzymałam się w hotelu, w którym, odbywała się konferencja. Do Wrocławia udałam się pociągiem, co w tym miejscu jest o tyle istotne, że była to moja pierwsza samotna podróż tym środkiem transportu 😀

Na miejscu okazało się, że w hotelowym barze odbywa się before party organizatorów i prelegentów – miałam więc okazję niektórych z nich poznać już dzień wcześniej. Dla mnie o tyle szczęśliwa sytuacja, że niestety nie mogłam już pozwolić sobie na to, by zostać na oficjalnym after party.

Następnego dnia zaraz po śniadaniu mogłam się zarejestrować na konferencję. Niestety tutaj malutka wtopa organizacyjna – nie było mojego identyfikatora (z tego co zaobserwowałam, to takich przypadków było więcej). Na szczęście był on do odebrania już po pierwszym wykładzie, także niesmak szybko został rozwiany 😀 Poza tą jedną drobnostką, można by się jeszcze przyczepić bonów obiadowych – choć organizator miał świetny pomysł z “blokami czasowymi”, to niestety ich zapis na bonie był no cóż… bardzo nieczytelny. Przez to chyba system ten nie zadziałał do końca. Ale w tym miejscu i tak narzekalstwo muszę skończyć – bo nawet gdybym chciała, to narzekać nie ma na co.

Zacznę jednak od małego zejścia z głównego tematu, aby podzielić się moim przemyśleniem odnośnie tego, czego od kofnerencji oczekuję, zwłaszcza darmowej konferencji. Dla mnie te wydarzenia to nie źródło technicznej wiedzy, instrukcji typu how-to i DIY (choć na tegorocznym Test:fest taka prezentacja się pojawiła 😀 ale w bardzo przewrotnej formie) czy jakichś bardzo detalicznych informacji albo warsztatów z narzędzi. Na konferencjach szukam raczej inspiracji, czegoś, co mogę sama podrążyć we własnym zakresie, jeśli mnie to zainteresuje, lub co z czystym sumieniem zignoruję, jeśli okaże się nie dla mnie. To także świetna okazja, aby poznać ludzi z branży, z którymi potem mogę kontynuować wymianę wiedzy, a być może kiedyś współpracować. Siłą rzeczy więc oczekuję, że tematy na konferencjach będą mieć niższy próg wejścia (nawet jeśli będą traktować o rzeczach trudniejszych), ale za to będą zachęcać do dalszego poszukiwania.

I tu wrócę do tematu – to właśnie na Test:fest znalazłam. W jednym momencie odbywały się dwa wykłady, było sporo paneli dyskusyjnych i ciekawych warsztatów. A to wszystko bardzo sprzyja temu, co spodziewałam się z konferencji wynieść (wyniosłam też kilka eko-toreb, ale nie o to chodzi :D).

Absolutnym hitem była prezentacja „DIY: Build a Robot” Tomka Dubikowskiego – proste przesłanie, ale zaprezentowane w najlepszym stylu. Trochę śmieszno, trochę poważnie – ale na rozgrzewkę idealna opcja. Najwięcej natomiast wyniosłam z panelu Ani i Dawida Paciów („Bring your problem, share your idea (a.k.a report an issue, provide a quick fix)”). W swoim panelu przyjęli oni Metodę Otwartej przestrzeni. Nie mieli zbyt dużo czasu, a jednak udało im się mnie tą metodą zauroczyć. Poza tym w te kilkadziesiąt minut wchłonęłam solidną dawkę wiedzy i doświadczeń innych uczestników. Bardzo bliska moim zainteresowaniom okazał się natomiast panel dyskusyjny „W świecie sztucznej inteligencji zadbaj o własną” prowadzony przez Joannę Jeziorską. Cieszy mnie, że o umiejętnościach miękkich mówi się coraz więcej.

Dwie ostatnie prezentacje przyswajało mi się – z racji zmęczenia – dużo gorzej. Ale nie zmienia to faktu, że prezentowały one bardzo wysoki poziom. Rik Marselis opowiedział o czymś, co zawsze jest bardzo ciekawe – czyli jak wygląda testowanie AI, jakie stawia przed nami wyzwania. Isabel Evans natomiast w swojej prezentacji przypomniała nam, co w pracy testera jest najważniejsze i co jest najważniejsze dla odbiorców tego, co testujemy. Isabel przypomniała nam o tym, że oprogramowanie powinno być nie tylko spełniać AC i dobrze wypadać w testach wydajnościowych, ale powinno być również dostępne, bezpieczne i użyteczne.

Test:fest spełniło moje oczekiwania w stu procentach. Choć dwa dni przed jego terminem nie bardzo chciało mi się jechać i byłam gotowa zrezygnować, to cieszę się, że tego nie zrobiłam. Poznałam sporo ciekawych ludzi, nauczyłam się kilku nowych rzeczy. Dla mnie – stawiającej pierwsze kroki w roli prelegenta – była to też doskonała okazja, by podpatrzeć, jak robią to inni, a wcześniej się na tym nie skupiałam. Jeśli tylko w przyszłym roku uda mi się załapać ponownie, to z pewnością nie będę się zastanawiać, czy jechać, tylko tym razem zostanę na dłużej by wziąć w końcu udział w after party 🙂

Najnowsze wpisy

Quality Excites 2019

Wczoraj zakończyła się 8. edycja konferencji Quality Excites, w ramach której miałam okazję prowadzić panel dyskusyjny. Wnioski z dyskusji umieszczę tutaj wkrótce, a dziś zachęcam Was do przeczytania podsumowania moich wrażeń z tego wydarzenia.

test:fest 2019 – podsumowanie

Czas na recenzję Test:fest – bez wątpienia jednego z bardziej rozpoznawalnych testerskich wydarzeń w Polsce.

Quality Meetup #19 – podsumowanie

Już ponad miesiąc minął, odkąd wystąpiłam na Quality Meetup ze swoją prezentacją poświęconą błędom poznawczym. A jeszcze więcej od ostatniego wpisu na blogu. Czas najwyższy więc na dobre wyjść ze snu zimowego i zacząć nadrabiać.

Pin It on Pinterest

Podoba Ci się wpis?

Podziel się ze znajomymi!