CzytanQA: Emocje ujawnione

1 września 2018 | CzytanQA

Była taki czas – na początku mojej kariery – kiedy szczególnie mocno interesowałam się testami penetracyjnymi, hackingiem, a w związku z tym również socjotechniką. Wówczas koledzy z pracy polecili mi serial „Magia kłamstwa”, chyba znany szerzej jako „Lie to me”. Sam serial był świetny, ale to nie o nim będzie, a o książce Pana, którego badania i praca stały się inspiracją dla jego twórców.

Serialowym pierwowzorem dr. Cala Lightmana jest Paul Ekman – światowej sławy psycholog, jeden z najwybitniejszych ekspertów od emocji, mowy ciała czy nawet wykrywania kłamstw. Ekman był z resztą konsultantem merytorycznym serialu, dlatego stoi on właśnie na całkiem niezłym poziomie. Ale jak już wspominałam – dziś nie o tym.

Pan Ekman popełnił między innymi książkę „Emocje ujawnione”. Książkę niezbyt grubą, ale za to zasobną w ciekawe treści. Dowiadujemy się z niej sporo o emocjach, a raczej o ich okazywaniu. Ale także o tym, co w nas te emocje wywołuje (czasami może być to na przykład powtórzony schemat sytuacji, która zdarzała nam się wielokrotnie w dzieciństwie), jak się pod ich wpływem zachowujemy (zwłaszcza, gdy próbujemy je kontrolować) i kiedy im ulegamy. Autor przechodzi przez wszystkie rodzaje emocji: smutek, gniew, zaskoczenie i strach, wstręt i pogardę oraz przez te radosne; tłumaczy jednocześnie, jak je rozpoznać, jakie mięśnie wykorzystywana są przy okazywaniu tych emocji oraz oczywiście – jak wyglądają.

To, co spodobało mi się w książce najbardziej to fakt, że Paul Ekman niemal na każdym kroku podkreśla, że choć odczytywanie emocji, a zwłaszcza mikroekspresji może wydawać się proste, to wcale takie nie jest, a już bardzo dużo problemów może przysporzyć próba połączenia odczytanej emocji z jej przyczyną. Co z tego, że zauważymy, że nasz kolega jest zły rozmawiając z nami, skoro nie znamy przyczyny jego złości. Owszem, może to być jego rozmówca – czyli my, ale równie dobrze jego odczucia mogą być związane z kimś albo nawet czymś zupełnie innym. I właśnie w dobie NLP, kultu manipulacji i wpływania ludzi, takie stawianie sprawy bardzo mi się podoba.

Z pewnością nie zaszkodzi jeśli dodam, że Dr Ekman swoje badania (bo wszystko co znajdziecie książkami poparte jest badaniami!) opisuje w naprawdę przystępny sposób. W książce znajdziemy nawet mini test, dzięki któremu możemy sprawdzić, w jakim stopniu potrafimy odczytywać emocje.

Polecam książkę wszystkim tym, których interesuje mowa ciała, ale również tym, którzy po prostu chcą i lubią rozumieć drugiego człowieka. Zawód testera wymaga od nas komunikacji, a nic tak komunikacji nie poprawia, jak odczytywanie emocji innych ludzi.

Najnowsze wpisy

CzytanQA: Labirynty Scruma

Scrumie książek napisano sporo. Dzisiejsza książka – Labirytnty Scruma – jest nieco inna, autor podchodzi do tematu od strony bardziej… problematycznej.

#3 Antywzorce w testowaniu oprogramowania: Korzystanie z niewłaściwego rodzaju testów

Wszyscy wiemy, jak z grubsza wygląda piramida testów: na dole jednostkowe, potem integracyjne, a szczytu akceptacyjne. Oznacza to po prostu tyle, że im wyżej w piramidzie, tym testów powinno być mniej… Ale mniej, to znaczy ile?

Technologia po gruzińsku

Pozwolę sobie jeszcze na chwilę zanurzyć się we wspomnieniach i nieco przybliżyć Wam moją podróż. Żeby nie była to jednak zupełna prywata, to opiszę, co zaskoczyło mnie pod względem technologicznym.

Pin It on Pinterest

Podoba Ci się wpis?

Podziel się ze znajomymi!