CzytanQA: Duch w sieci

13 stycznia 2019 | CzytanQA

Gdyby ktoś zapytał mnie o największego trolla w historii IT, to bez mrugnięcia okiem odpowiedziałabym: Kevin Mitnick. A jego autobiografia, napisana wespół z Williamem L. Simonem jest tego najlepszych dowodem.

Mitnick to jedna z niewielu osób, którym odsiadka wyszła na dobre i pomimo odbytego wyroku może nadal spełniać się jako haker – dziś już po jasnej stronie mocy. Ale – co można z odsiadki wnioskować – nie zawsze był aniołkiem, a przez długi czas był nawet wrogiem publicznym numer jeden, a FBI oszacowało straty z jego włamań na 300 milionów dolarów. Choć sam zainteresowany w swoim mniemaniu nic złego nie robił.

Jak już wspomniałam, „Duch w sieci” to autobiografia – mamy tu więc do czynienia z dużą ilością Mitnicka w Mitnicku. Poza samą historią jego dochodzenia do bycia pierwszym hackerem USA, książka jest odbiciem nieco narcystycznej osobowości swojego autora. Ale to dobrze: podobnie jak w przypadku biografii Steva Jobsa nie jest ona na siłę wybielana – dostajemy Mitnicka dokładnie takim, jaki był. Możemy go ocenić sami. Choć przedrostek „auto” przed biografią sprawią, że mamy do czynienia z relacją bardzo jednostronną, a niechęć do organów ścigania czy oszukanych osób i poczucie wyższości wobec nich daje się wyczuć bądź to między słowami, bądź niejednokrotnie nawet napisane wprost. To sprawiło, że pomimo ogromnego szacunku do wiedzy i talentów Kevina Mitnicka, po lekturze książki odczuwam do niego lekką niechęć.

Samą książkę czyta się bardzo dobrze, jest to lektura mająca znamiona kryminały, thrillera, przygody i momentami komedii. Akcja jest całkiem dynamiczna, co sprawia, że pomimo mocno technologicznego zabarwienia (momentami hakerski slang i informatyczne zawiłości stają się nieco męczące; jednak dla osoby obracającej się w świecie IT nie powinno to stanowić problemu) , naprawdę mocno wciąga i autobiografię hakera czyta się jednym tchem.

Autobiografia to też przestroga dla tych, którzy igrają z „czarną magią” jaką jest hakowanie na granicy lub poza granicami prawa. Nawet będąc tak świetnym hakerem, jakim był Mitnick, łatwo przekroczyć „cienką czerwoną linię” i dać się złapać, zwłaszcza, jeśli pod wpływem dotychczasowych poczujemy się bezkarni.

„Duch w sieci” to jedna z pozycji obowiązkowych dla miłośników historii technologii, socjotechniki oraz hackingu i pentestów. Ale znajdą w niej dla siebie coś ciekawego również osoby zainteresowane psychologią (mamy wszak tutaj ciekawy portret osoby o bardzo złożonej, skomplikowanej osobowości) czy kryminalistyką.

Najnowsze wpisy

Biały pasek na pączkach, czyli o TQM słów kilka

Total Quality Management jako zagadnienie od dawna chciałam opisać, ponieważ właśnie ono w czasie moich studiów zapadło mi w pamięć.

Akcja rekrutacja: Kto odpowiada za jakość oprogramowania?

To pytanie bardzo często pojawia się na rozmowach kwalifikacyjnych na stanowiska związane z testowaniem oprogramowania. Sama wiele razy je zadawałam, a jeszcze częściej słyszałam - nie skłamię, jeśli napiszę, że może tylko na jednej rozmowie...

#6 Antywzorce w testowaniu oprogramowania: Zwracanie nadmiernej uwagi na pokrycie testami

Czas na szybkie omówienie szóstego antywzorca z listy z Codepipes Blog, a mianowicie zwracania nadmiernej uwagi na pokrycie testami.

Pin It on Pinterest

Podoba Ci się wpis?

Podziel się ze znajomymi!