Antywzorce w testowaniu oprogramowania

9 lipca 2018 | Trochę teorii, Uczymy się!

Ostatnio przegrzebując Internety natrafiłam na bloga programisty Kostisa Kapelonisa. Znalazłam tam między innymi bardzo obszerny i na wysokim poziomie merytorycznym artykuł o antywzorcach w testowaniu oprogramowania. I dziś krótko na ten temat.

Kostis w swoim artykule stworzył listę aż trzynastu antywzorców i całkiem szczegółowo je opisał. Według niego największe, najpoważniejsze, ale i najogólniejsze grzeszki w IT związane z testowaniem to:

  1. Testy jednostkowe bez testów integracyjnych
  2. Testy integracyjne bez testów jednostkowych
  3. Korzystanie z niewłaściwego rodzaju testów
  4. Testowanie złej funkcjonalności
  5. Testowanie wewnętrznych wdrożeń
  6. Poświęcenie nadmiernej uwagi pokryciu testami
  7. Zbyt słabe lub powolne testy
  8. Ręczne uruchamianie testów
  9. Traktowanie kodu testowego jak koła u wozu
  10. Nie konwertowanie błędów produkcyjnych do testów
  11. Traktowanie TDD jako religii
  12. Pisanie testów bez uprzedniego przeczytania dokumentacji
  13. Głoszenie złej reputacji testom z powodu ignorancji

I przyznam Wam szczerze, że z całkiem sporą ich liczbą miałam „przyjemność” się spotkać w pracy, a do niektórych nawet niechcący przykładałam rękę (pocieszam się, że nie myli się ten, który nic nie robi :)). A Wam zdarzyło się zderzyć z którymś z powyższych? Lub może dodalibyście coś od siebie? 🙂

Sam wpis krótki tak jak obiecałam we wstępie krótki, a to dlatego, że cały artykuł jest zbyt obszerny żeby w całości przetłumaczyć jego treść wraz z komentarzami, które mi się po jego lekturze nasunęły. W związku z tym pomyślałam, że jest to fajny pomysł na serię krótkich i raczej nieregularnych wpisów, przetykanych innymi tematami, a poświęconych jednemu lub maksymalnie dwóm antywzorcom. Być może też dodam jakiś antywzorzec od siebie – kto wie, może codzienność do tego mnie zainspiruje.

A poza tym… lato w pełni, nie ma co tracić czasu na przydługie wywody 🙂

Najnowsze wpisy

CzytanQA: Steve Jobs

„Steve Job” autorstwa Waltera Isaacsona to dla mnie książka wyjątkowo z dwóch powodów. Po pierwsze, dostałam ją od bliskiej mi osoby. A po drugie dlatego, że to od niej zaczęło się moje zamiłowanie do biografii, reportaży i innych książek non-fiction.

CzytanQA: Labirynty Scruma

Scrumie książek napisano sporo. Dzisiejsza książka – Labirytnty Scruma – jest nieco inna, autor podchodzi do tematu od strony bardziej… problematycznej.

#3 Antywzorce w testowaniu oprogramowania: Korzystanie z niewłaściwego rodzaju testów

Wszyscy wiemy, jak z grubsza wygląda piramida testów: na dole jednostkowe, potem integracyjne, a szczytu akceptacyjne. Oznacza to po prostu tyle, że im wyżej w piramidzie, tym testów powinno być mniej… Ale mniej, to znaczy ile?

Pin It on Pinterest

Podoba Ci się wpis?

Podziel się ze znajomymi!